Nierówne udziały w majątku wspólnym – kiedy sąd może przyznać 70/30 albo 80/20?

Nierówne udziały w majątku wspólnym – kiedy sąd może przyznać 70/30 albo 80/20?

Choć wiele osób zakłada, że podział majątku po rozwodzie oznacza równe 50/50, prawo dopuszcza również sytuacje, w których sąd ustali inne proporcje – na przykład 70/30 lub 80/20. Nie są to jednak przypadki codzienne, a każda taka decyzja musi być dobrze uzasadniona. Podział majątku w takich proporcjach to wyjątek od reguły, który ma miejsce tylko wtedy, gdy istnieją konkretne, istotne powody. Kiedy sąd może się na to zdecydować i co trzeba udowodnić, by zyskać większy udział w majątku?

Podstawy prawne nierównego podziału

Zgodnie z kodeksem rodzinnym i opiekuńczym, sąd może orzec nierówne udziały w majątku wspólnym, jeśli jeden z małżonków wykaże, że druga strona w niewielkim stopniu przyczyniła się do budowania wspólnego dorobku. Kluczowe są dwa warunki: znacząca różnica w wkładzie oraz tzw. ważne powody, które uzasadniają odstąpienie od zasady równości. Sam fakt, że jedna osoba zarabiała więcej, nie wystarcza. Konieczne jest pokazanie trwałego i rażącego zaniedbywania obowiązków, np. niepodejmowania pracy bez powodu, marnotrawienia pieniędzy czy braku zainteresowania sprawami domowymi i wychowaniem dzieci (dowiedz się więcej: podział majątku Poznań).

Większy wkład finansowy a podział majątku

Jednym z najczęstszych argumentów za nierównym podziałem majątku jest sytuacja, w której jeden z małżonków przez wiele lat samodzielnie utrzymywał rodzinę, inwestował w rozwój wspólnego majątku, spłacał kredyty czy finansował remonty. Jeśli druga strona nie tylko nie pomagała, ale wręcz unikała jakiejkolwiek odpowiedzialności, sąd może uznać, że 50/50 byłoby niesprawiedliwe. Wtedy możliwy staje się podział majątku 70/30, a w skrajnych przypadkach – nawet 80/20. Należy jednak pamiętać, że sąd dokładnie bada dowody – liczy się nie tylko wysokość zarobków, ale także udział w życiu rodziny i gospodarstwa domowego.

Zachowanie w czasie trwania małżeństwa

Czasami przyczyną nierównego podziału majątku jest nie tyle brak pracy, co sposób postępowania w małżeństwie. Nadużycia finansowe, hazard, alkoholizm, przemoc, zaciąganie długów bez wiedzy partnera – takie zachowania sąd może uznać za ważne powody odstąpienia od zasady równości. Ważne jest, by wykazać, że miały one wpływ na sytuację majątkową rodziny. Jeśli jedna ze stron przez lata próbowała utrzymać dom, walczyła o stabilność finansową, a druga w tym samym czasie wszystko to niszczyła – sąd może przyznać jej większy udział w majątku.

Nierówny podział a praca w domu

Choć praca zarobkowa jest ważna, nie można zapominać, że wychowywanie dzieci, prowadzenie domu i dbanie o rodzinę również są istotnym wkładem w majątek wspólny. Sąd bierze pod uwagę cały kontekst życia małżeńskiego. Dlatego nie można zakładać, że osoba, która nie pracowała zawodowo, automatycznie dostanie mniej. Wręcz przeciwnie – jeśli druga strona miała możliwość rozwijania kariery dzięki wsparciu w domu, to może to działać na korzyść osoby zajmującej się rodziną.

Jeśli ktoś chce wystąpić o nierówny podział majątku, powinien być gotów przedstawić konkretne i rzetelne dowody. Zeznania świadków, dokumenty finansowe, potwierdzenia przelewów, umowy kredytowe, faktury – wszystko, co może pokazać realny wkład jednej strony i ewentualne zaniedbania drugiej. Sąd analizuje całość sytuacji, więc warto być dobrze przygotowanym.

Opublikuj komentarz